Kapliczka na Lubrach.

Jakie skrywa tajemnice?

Czyje serce bije w jej kamieniu?

Kim byli ludzie, którzy ją uczynili?

Zwolnijmy na chwilę i wsłuchajmy się w szept Gilowic…

Opis kapliczki z książki Pana Zygmunta Ormańca „Bóg przy drogach ludzkiego losu”:

„Kapliczka stoi na półrolku Lubry zaraz z prawej strony za mostkiem. Kapliczka jest zwieńczona kamiennym krzyżem. W dwóch wnekach znajdują się współczesne: figurka anioła i obrazek Matki Bożej.

Na kapliczce wyryty jest napis – „Kturyś cierpiał za nas JEZU CHRYSTE zmiłuj się nad nami. FUNDATOROWIE Józef i Katarzyna LUBROWIE 1938”.

Napis obecnie zamalowany kryje tragiczne losy rodziny Lubrów. Katarzyna i Józef Lubrowie byli bezdzietnym małżeństwem. Katarzyna była bardzo pobożną kobietą i, jak wspominają mieszkańcy, „chciała w życiu czegoś dokonać i pozostawić po sobie jakąś pamiątkę”. Zainicjowała więc budowę kapliczki i zamówiła ją u kamieniarzy .Wyrzeźbiona została z kamienia pochodzącego z Łysiny. Uroczystego poświęcenia dokonał w 1938 roku gilowicki proboszcz Władysław Kaczmarczyk, przy licznym zgromadzeniu okolicznych mieszkańców.

Katarzyna Lubrowa zginęła tragicznie zabita przez pociąg. Fundatorka kapliczki została pochowana na cmentarzu gilowickim. Ale na próżno szukać jej mogiły. Na tym miejscu pochowano już kogoś innego. Tylko na półrolku Lubrów pozostała kapliczka z zamalowanym wezwaniem do Chrystusa o zmiłowanie.

Nasze przydrożne kapliczki poranku piją rosę w blasku różanego nieba. Wsłuchują się w mowę ptaków i szum traw. Rozmawiają z wiatrem zatroskane o los wędrowców zdejmujących czapki na ich widok.

Roztaczają cichą opiekę nad ziemią zarówno w blasku słońca jak i pod rozgwieżdżonym niebem. Nasze, jedyne, niepowtarzalne, złączone z ludzkim losem, z historią tej doświadczanej przez wieki, ziemi.

Przydrożne kapliczki, ludzką ręką uczynione, na chwałę Bożą i pożytek ludziom.

Opis kapliczki pochodzi z książki – „Bóg przy drogach ludzkiego losu” – Zygmunt Ormaniec